Wpis dostępny także w wersji audio

 

Zacznę od tego czym według wyszukiwarki Google jest talent?
„Talent to wrodzona lub nabyta predyspozycja do wykonywania czegoś z łatwością i ponadprzeciętną sprawnością. Może to być zdolność intelektualna, artystyczna, ruchowa lub inna, która pozwala na osiąganie dobrych wyników w danej dziedzinie. Talent często kojarzy się z pasją i chęcią rozwijania się w danym obszarze.”

I właściwie się z tym zgadzam, czuję podobnie. Myślę, że każdy z nas ma do czegoś talent, ale nie każdemu jest dane to zaznać. Zależy to od wielu czynników.
Z całą pewnością mogę stwierdzić, że szkoła, system edukacji nie służy wspieraniu talentów, pomimo że czasem wygląda, że służy. Według mnie uczenie przedmiotów, które często do niczego się nam nie przydadzą jest dla mnie niepotrzebne.
No i dochodzi gnębienie uczniów, którym ciężko przychodzi przyswajanie danego tematu. Gnębienie mam na myśli wstawianie ocen, złośliwe komentarze, itp., itd. Posłużę się swoim przykładem: zawsze miałam problem z uczeniem się przedmiotów ścisłych, to była moja zmora. Mój mózg nie ogarnia matematycznych, fizycznych czy chemicznych zagadnień. Przede wszystkim mnie to nie interesuje, niech sobie jest, ale dlaczego z tego tytułu mam mieć stres, nieprzespane noce, traumy, które kołaczą się w głowie do końca życia? Ja lubiłam pisać, czytać, rysować.
Najbardziej interesowały mnie dowolne tematy, z pasją uruchamiałam wyobraźnię i byłam szczęśliwa. Nie lubiłam narzucania – w danym czasie przeczytaj daną książkę. No i z lekturami był problem, przeczytałam ich mało. Czytam to, co mnie interesuje.

Z moich życiowych doświadczeń wynika, że mózg ścisłowca nie rozumie humanisty. Ścisłowcy nie mogą pojąć, że ktoś może mieć problem z rozwiązywaniem matematycznych zadań (chodzi o te na poziomie szkoły podstawowej czy średniej).

Dla mnie to zawsze było wyzwanie i katorga.

Natomiast nigdy nie musiałam wkuwać ortografii czy pisania wypracowań. Nauka języków obcych również przychodziła mi łatwo.
Kiedy nauczyciel zapowiadał dyktando większość uczniów jęczała, ja się cieszyłam. I tu mogę stwierdzić, że po prostu miałam do tego predyspozycje i to chyba nawet wrodzone. Więc gdyby szkoła skupiła się na talentach danego dziecka i pomagała je rozwijać zdecydowanie byłoby lepiej. No ale wiadomo dlaczego tak nie jest. Nie o tym dziś, zresztą na ten temat był już wpis do czego służy edukacja.

Zawsze ciągnęło mnie do artystycznych działań. I pewnie dlatego kiedyś w moim życiu pojawiła się fotografia. Na początku niewinnie, niepewnie, gdzieś z boku. Aż w końcu nadszedł odpowiedni moment i pojawiła się w moim życiu na poważnie.

Z pasji pisania powstał ten blog, no i regularnie czytam książki – te które mnie interesują 😉

Czym jest sukces?

Sukces. Pojęcie względne. Dla każdego będzie oznaczać co innego. Dla jednego sukcesem będzie to, że odważył się pokazać światu to, co robi. Dla drugiego sukcesem będą prestiżowe, światowe nagrody i ogólnie mówiąc „sława”.

A według Google „Sukces to osiągnięcie zamierzonego celu lub pomyślny wynik danego przedsięwzięcia. Może również oznaczać zdobycie sławy, majątku, wysokiej pozycji, lub ogólnie rozumiane spełnienie i samorealizację. Definicja sukcesu jest subiektywna i może się różnić w zależności od osoby i kontekstu. Dla jednego sukcesem może być ukończenie ważnego projektu w pracy, dla drugiego zdobycie mistrzostwa sportowego, a dla jeszcze innego znalezienie szczęścia w życiu osobistym.” 

I też to czuję, dobrze, że zostało wspomniane iż definicja sukcesu jest subiektywna, bo jak wspomniałam dla każdego może oznaczać co innego.

Ale czy wystarczy tylko talent, aby osiągnąć sukces?

Moim zdaniem nie. Istnieje wiele innych czynników, które się na to składają.
Przede wszystkim sam człowiek musi chcieć do czegoś dążyć i się rozwijać, szlifować dany talent. To praca, czasami ciężka i mozolna. Są tacy, którzy z jakichś powodów zaprzepaszczają swój talent…

Jednym osiągnięcie sukcesu przychodzi szybko, innym dłużej. Nie wiem od czego to zależy, ale zastanawia mnie to.
Jestem z tych, którzy na efekty czekają długo…

Kiedy podjęłam decyzję o tym, że będę zajmować się fotografią na poważnie wiedziałam, że samo nic się nie zrobi, że będę musiała wiele się nauczyć.
Jakby nie było ustawienia fotograficzne są troszkę matematyczne 🙂
Długo przymierzałam się też do nauki obsługi Photoshopa, który w moim odczuciu jest bardziej dla umysłów ścisłych. Ale ponieważ było to coś co mnie interesowało i co czułam, że w życiu mi się przyda podjęłam rękawicę.

Kolejny czynnik do osiągnięcia sukcesu – czymkolwiek on jest – to bycie w danym miejscu, w odpowiednim czasie, poznanie odpowiednich ludzi, którzy mogą otworzyć drzwi zbliżające nas do sukcesu.

I tu zaczyna być ciekawie… aż kusi mnie, aby zacząć snuć „filozoficzne” teorie 🙂

Bo od czego to zależy, że stanie na naszej drodze, ktoś, kto ułatwi nam dojście do naszego celu, ktoś kto zobaczy w nas potencjał i „popchnie” nas dalej?
Niektórzy powiedzą, że od tzw. szczęścia. Ja powiem, że od tego czy jesteśmy na coś gotowi.
I tu znowu można pisać o Opatrzności, Bogu, Wszechświecie. Zawsze powtarzam – nazwij jak czujesz. Ja często odwołuję się do Wszechświata i z mojego doświadczenia widzę, że dostaję to, na co jestem w danym momencie gotowa. Nie wiem kto tym steruje 😉
Jak wspomniałam wcześniej – u mnie wszystko trwa długo, nie mam nic za przysłowiowym pstryknięciem palca. Zaakceptowałam to. Nie walczę z tym. Nie porównuję się z tymi, którzy szybciej osiągają swoje sukcesy.

Przygotowując ten wpis natknęłam się na tekst: „Ronaldo udowodnił, że sam talent nie wystarcza, jeśli świat o tobie nie wie.”

W punkt!

Musisz się pokazać, musisz wyjść do świata. Inni muszą zobaczyć, że istniejesz, coś robisz. I tu nie sprawdzi się powiedzenie „siedź w kącie a cię znajdą”. I oczywiście nie osiadać na laurach, rozwijać się.

Mam wiele sukcesów na koncie – nie o każdym chcę pisać. Sukcesem dla mnie jest ten blog – bo przecież zanim powstał mówiłam „kto to będzie czytał”, sukcesem jest to, że moja introwertyczna natura odważyła się pokazać światu. Sukcesem jest moja działalność fotograficzna.

Dzięki blogowaniu i fotografii poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi.
Byli tacy, którzy otworzyli drzwi do dalszych moich dokonań.

 

A co jest twoim sukcesem?